pl | eng

Życie wśród sztuki.
Jak stworzyć galerię ścienną we własnym salonie?

Czytano 2533 razy


Kupowanie i kolekcjonowanie dzieł sztuki to jedna z najbezpieczniejszych inwestycji. Dotyczy to także sztuki współczesnej. To również najprzyjemniejszy rodzaj inwestowania. Osobom wrażliwym na piękno sztuki i ceniącym obcowanie z nią, kolekcjonowanie dzieł sprawia wielką radość. Z czasem ich gromadzenie wciąga, staje się hobby kolekcjonera, który o sztuce wie coraz więcej i wybiera dzieła świadomie, kierując się własnym gustem i intuicją, a nie panującą modą, sztucznie podbijającą ceny dzieł sztuki. Polegając na własnej wiedzy i poczuciu estetyki, można stać się właścicielem pokaźnej kolekcji, nie angażując w to nadmiernych środków finansowych. Zwłaszcza, jeśli kolekcjoner sprofiluje się na, wspaniałą przecież, polską grafikę lub plakat. Sztuka wymaga jednak miesca do ekspozycji i w tym wypadku to nie sky is the limit. Często spotykam się z kolekcjonerami, którzy upodobali sobie jakieś dzieło i chętnie by je kupili, ale nie mają już miejsca na jego wyeksponowanie. Jedynym sposobem, poza wybudowaniem większego domu, jest konsekwentne i racjonalne tworzenie we wnętrzach galerii ściennych. Wtedy być może uda się uniknąć aranżacyjnego chaosu.


Źródło: lacloserie.tumblr.com

Popularność prywatnych galerii ściennych wciąż rośnie i nie ma chyba bloga czy pisma wnętrzarskiego, które nie poruszyłoby tego tematu. Ten typ ekspozycji dzieł sztuki nie jest niczym nowym i wywodzi się jeszcze z przedrewolucyjnej Francji. Początków podobnych aranżacji ściennych należy doszukiwać się w Salonie Paryskim, mającym dominującą pozycję w życiu artystycznym XIX-wiecznej Europy. Salon miał monopol w zakresie wystawiania dzieł i prezentował sztukę oficjalną, akademicką i zazwyczaj nie dopuszczał na wystawę prac nowatorskich i niezgodnych z obowiązującą doktryną. Pierwszy salon artystyczny został zorganizowany w Paryżu za Ludwika XIV w 1667 roku, w Salon Carré w Luwrze, aż do 1881 roku był instytucją kontrolowaną przez Akademię, włączoną w administrację państwową. Umożliwił kontakt publiczności ze sztuką i wykształcenie się krytyki artystycznej ("salonem" nazywano także artykuły i recenzje z salonów). W drugiej połowie XIX wieku formuła oficjalnego salonu zaczęłą się wyczerpywać. Za Drugiego Cesarstwa zaczęła wyrastać poważna konkurencja dla salonu – prywatne galerie. W 1863 roku liczba dzieł nieprzyjętych na salon sięgnęła trzech tysięcy. Napoleon III polecił pokazanie odrzuconych dzieł na odrębnej wystawie, tzw. Salonie Odrzuconych. Pokazano na nim m.in. Śniadanie na trawie Maneta i Dziewczynę w bieli Whistlera, które spotkały się z niechęcią zarówno ze strony krytyki, jak i publiczności. Salon Odrzuconych, pozbawiony powagi oficjalnego Salonu, stał się miejscem odwiedzanym przez szukający rozrywki tłum, ale także istotnym środkiem rozpowszechniania sztuki impresjonistów. Utorował drogę do niezależnej sztuki nowoczesnej i niezależnych instytucji.


Francois Heim. Charles X Distributing Awards, Salon of 1824, in the Grand Salon of the Louvre. 1827. Źródło: commons.wikimedia.org

Dzieła impresjonistów, postimpresjonistów i fowistów, które nie były akceptowane w tradycyjnych salonach, zdobyły rozgłos dzięki prywatnym salonom, takim jak salon Gertrudy Stein, gdzie od podłogi po sufit, jak na ścianach galerii, wisiały dzieła artystów działających poza oficjalnym obiegiem, jak Picasso czy Matisse oraz inni rówieśnicy pisarki – kolekcjonerki, muzy i przyjaciółki artystów. Współczesną sztukę zawdzięczamy wyłącznie prywatnym kolekcjonerom i ich prywatnym salonom.



1. Salon Gertrudy Stein w Paryżu na fotografii Man-Raya. 2. Salon Gertrudy Stein z San Francisco Contemporary Jewish Museum. Źródło: bodegabayheritagegallery.com

Współczesne ścienne galerie są pod wieloma względami podobne do salonu Gertrudy Stein. Kolekcjonerzy mają emocjonalny stosunek do swoich prywatnych kolekcji sztuki, kochają je, i choć chcą się nimi podzielić i być docenionymi, to tworzą je głównie dla siebie. Pragną się dobrze czuć w ich towarzystwie i stale odkrywać w nich coś nowego. Galeria ścienna to prosty i elegancki sposób na stworzenie układu ze swoich ulubionych dzieł sztuki oraz połączenie w jedną całość dzieł różnorodnych pod każdym względem.


Źródło: iainclaridge.co.uk


Źródło: pinterest.com


Źródło: atmycasa.blogspot.co.nz


Źródło: flickr.com

Jest coś fascynującego w wypełnianiu pustej ściany kolażem z różnorodnych dzieł o szczególnym znaczeniu – obrazów, grafik, fotografii, plakatów oraz pamiątek i łączeniu ich w jednorodny, oddający osobowość kolekcjonera klaster. Tworzenie domowej galerii ściennej nie jest łatwe. Mam nadzieję, że przyda Wam się kilka podpowiedzi.

Co powiesić?
Najlepiej jest łączyć zróżnicowane dzieła. Mieszać media, wielkości, rodzaje oprawy, dzieła stare z nowymi według własnego upodobania i poczucia estetyki. Galeria ścienna powinna być spersonifikowanym komunikatem o osobowości i zainteresowaniach jej właściciela. Może być również wykorzystana jako wyjątkowy sposób dokumentowania jego podróży i doświadczeń. Początkującym kolekcjonerom łatwiej jest zazwyczaj narzucić sobie jakieś ograniczenie, łączyć wyłącznie prace czarno-białe lub sprofilowane tematycznie albo wybrać jedno medium. Bardziej zaawansowani mają zwykle więcej twórczej odwagi. Jeśli dzieła są bardzo różnorodne, warto podobnie je oprawić. Jeśli dzieła są mało zróżnicowane, wtedy można poszaleć z oprawami. Zawsze jednak należy zachować balans i harmonię. Nie wszystkie dzieła muszą być warte fortunę. Można dzieła sztuki uzupełnić drukami, plakatami, pamiątkowymi fotografiami lub nawet pustymi ramkami, które dopełnią kompozycję.


Galeria ścienna czarno-białych grafik. Źródło: sviitanen.tumblr.com


Galeria ścienna plakatów na temat dizajnerskich mebli. Źródło: concreteanddust.tumblr.com


Galeria ścienna w białych ramach. Źródło: jenniferjohner.typepad.com


Galeria ścienna z przewagą typografii. Źródło: decoratualma.blogspot.com


Galeria ścienna o tematyce japońskiej. Źródło: sfgirlbybay.com


Galeria ścienna zróżnicowana. Źródło: minimagazin.info

Jak rozplanować kompozycję?
Aby uniknąć niepotrzebnych otworów w ścianach, dobrze jest najpierw ułożyć kompozycję na podłodze lub wyciąć kształty dzieł i obrazów z papieru pakowego i rozmieścić je na ścianie przy pomocy taśmy malarskiej. Warto także sfotografować ścianę i przygotować sobie wizualizację. Dobrze wypróbować kilka układów. Kompozycja wygląda bardziej spójnie, gdy ramy są rozmieszczone ciasno (od 2 do 5 cm). Jednak, jeśli zawiera jakiś duży obraz, należy dać mu trochę więcej oddechu (dodatkowe 2,5 cm powinno wystarczyć). Na początku warto powiesić 2 lub 3 obiekty centralnie na jednej wysokości, aby mieć kotwicę lub główny punkt kompozycji, i od tego miejsca zacząć jej rozbudowywanie. Lepiej jest zacząć wieszanie od obiektów największych, a potem stopniowo uzupełniać mniejszymi. Przy projektowaniu ściany należy myśleć o każdym dziele. Jeśli kompozycję wiesza się nad sofą lub nad stołem, należy zachować co najmniej ośmiocentymetrowy margines między dolną linią ramy, a górną linią mebla. Należy pamiętać, aby nie wieszać dzieł zbyt nisko ani zbyt wysoko. Najlepiej powiesić je na linii wzroku. Dobrze jest umieścić w kompozycji jedno dominujące wielkością dzieło, jednak nie należy go raczej wieszać centralnie. Kompozycja będzie ciekawsza i mniej formalna, jeśli skierujemy ją w lewo lub prawo od osi ściany.


Próbna kompozycja galerii. Źródło: laurenconrad.com


Kompozycja z małych dzieł o zróżnicowanej wielkości. Źródło: zigouis.blogspot.se


Kompozycja z niewielką dominantą. Źródło: apartmenttherapy.com


Kompozycja z dominantą. Źródło: centsationalgirl.com


Kompozycja o układzie niecentralnym. Źródło: iainclaridge.co.uk


Kompozycja zrównoważona. Źródło: mixandchic.com

Tworząc galerię we własnym salonie należy jednak pamiętać, że nie ma konkretnego wzorca, według którego tworzy się kompozycję. Ostatecznie dzieło zależy od autora. Nie musimy wszystkich dzieł wieszać równocześnie. Tworzenie ściennej galerii nie ma być męką, lecz pełnym radości procesem twórczym, a unikatowa galeria ma sprawiać radość i satysfakcję podczas jej tworzenia i w przyszłości. Dlatego wszystkie pomysły ekspozycyjne są dozwolone. A więc do dzieła kolekcjonerzy ;-)


Źródło: frenchbydesign.blogspot.com


Źródło: lyxuryboho.tumblr.com


Źródło: outcamethesun.tumblr.com


Źródło: planete-deco.fr
 


Joanna Furgalińska