pl | eng

LC2.
Marzenie o wielkim komforcie.

Czytano 3497 razy


Choć słynny klubowy fotel LC2 Grand Confort został zaprojektowany 85 lat temu, nadal pozostaje stylowy i ważny. I pomimo słusznego wieku nadal uważany jest powszechnie za mebel nowoczesny. Myśl projektowa wybitnych modernistów XX wieku tak bardzo wyprzedziła możliwości percepcyjne przeciętnego odbiorcy, że przez następnych kilkadziesiąt lat projektantom pozostało jedynie naśladowanie...


Le Corbusier, Pierre Jeanneret, Charlotte Perriand. Easy Chair (Fauteuil Grand Confort). Źródło: cassina.com


Le Corbusier, Pierre Jeanneret, Charlotte Perriand. Easy Chair (Fauteuil Grand Confort). 1928. Źródło: www.moma.org

W powszechnej świadomości LC2 funkcjonuje jako dzieło Le Corbusiera, w rzeczywistości fotel, jak inne słynne meble LC, został zaprojektowany przez zespół projektowy Le Corbusier (Charles-Édouard Jeanneret) (Francuz szwajcarskiego pochodzenia, 1887–1965), Pierre Jeanneret (Szwajcar, 1896–1967) i Charlotte Perriand (Francuzka, 1903–1999). Feministyczna poprawność każe uznawać, że głównym autorem całej serii mebli ze stalowych rurek była Charlotte Perriand, ona jednak postrzegała autorstwo projektów jako wynik wspólnej wizji nowoczesnego życia. Poza fotelem klubowym Grand Confort No. LC2 do najbardziej znanych projektów spółki należą krzesło Basculant No. B301 i szezlong No. B306, będące wyrazem nowej, charakterystycznej dla stylu międzynarodowego, surowej estetyki. LC2 składa się z pięciu luźnych, prostokątnych, skórzanych poduszek, pierwotnie wypełnianych końskim włosiem, aktualnie pianką, i umieszczonych w trzypoziomowym stelażu z chromowanych stalowych rurek. Całkowite wymiary fotela to 66 x 76,2 x 70,5 cm, a wysokość siedziska wynosi 40,6 cm. Projekt fotela, zainspirowany ulubionym fotelem klubowym Le Corbusiera Maple powstał w 1928 roku dla Maison La Roche w Paryżu, po raz pierwszy został zaprezentowany na Salonie Jesiennym w 1929 roku, od 1930 roku był produkowany przez firmę Thonet, a od 1965 roku licencjonowana wersja jest produkowana wyłącznie przez włoską firmę Cassina. To, że fotel LC2 nie zestarzał się, jest wynikiem jego genialnej prostoty wynikającej z corbusierowskiej filozofii projektowania, według której estetyka wynika w sposób jasny i bezpośredni z funkcji projektowanego obiektu.


Le Corbusier, Pierre Jeanneret, Charlotte Perriand. Źródło: theredlist.fr


Le Corbusier, Pierre Jeanneret, Charlotte Perriand. Grand Confort. 1928. Źródło: www.24.media.tumblr.com


Le Corbusier, Pierre Jeanneret, Charlotte Perriand. Easy Chair (Fauteuil Grand Confort). 1928. Źródło: chahuts.com

Jak każda ikona dizajnu, Grand Confort jest przerabiany i podrabiany na wiele sposobów. Produkt jest dostępny jako jednoosobowy fotel oraz jako dwuosobowa i trzyosobowa sofa. I choć wszystkie wersje uchodzą za oryginalne, udzielenie licencji na produkcję sof odbyło się wbrew intencjom Le Corbusiera, który sofę uważał za mebel mieszczański. Coś w tym jest. Z mojego doświadczenia wynika, że sofa jest bardzo wygodna, natomiast fotel najlepiej nadaje się do poczekalni, bo można w nim zasiąść tylko w jednej pozycji. Nie sprzyja więc domowemu "zasiedzeniu". Niemniej jednak sofa nie ma tej jednoznacznej, zwartej formy, pod którą podpisał się Le Corbusier. A produkcja różnorodnych "narożników", to moim zdaniem kpiny z idei projektantów. Choć oryginalne wersje wykonane ze skóry są szczególnie piękne, meble są teraz dostępne w wielu wersjach kolorystycznych tkanin i z różnymi kolorami szyn. Kupując jakąś kolorową wersję należy jednak pamiętać, że będzie trzeba żyć z tym meblem przez wiele lat. Reprodukcje i kopie są oczywiście mniej trwałe i bardziej tandetnie wykonane od oryginałów firmy Cassina. Oryginały są jednak wielokrotnie droższe. Aby sprawdzić autentyczność, trzeba spojrzeć na podpis projektanta i numer seryjny w pobliżu górnej chromowanej szyny po prawej stronie mebla. Może warto pomyśleć jednak o oryginale, bo to nie wychodzący z mody klasyk i mebel na całe życie?


Sofy Grand Confort w wersjach nielicencjonowanych. Współczesne. Źródło: funkyfurnitureandstuff.com


Le Corbusier, Pierre Jeanneret, Charlotte Perriand. Grand Confort w wersjach kolorowych. Współczesne. Źródło: pinterest.com

Le Corbusier, Pierre Jeanneret, Charlotte Perriand. Grand Confort w wersjach kolorowych. Współczesne. Źródło: apdinteriors-blog.com


Madeline Weinrib. Grand Confort retapicerowany. Współczesne. Źródło: 1stdibs.com

Jak to zwykle z klasykami bywa, stają się źródłem inspiracji dla wielu twórców i prowokują do dialogu artystycznego. Mają szansę na długie i zaskakujące życie po życiu. Nie inaczej jest z fotelem LC2, który był powielany i przerabiany wielokrotnie. Najbardziej znanym dziełem odwołującym się do projektu Le Gorbusiera jest bez wątpienia betonowa wersja fotela autorstwa szwajcarskiego architekta i dizajnera z Zurychu – Stefana Zwicky. Dzieło Grand confort, Sans confor zachowując oryginalne wymiary i kostrukcję oryginalnego mebla przekształca go w monolityczny mebel, który wyraża masę i zimny charakter betonu. Betonowe repliki stoją w różnych miejscach w Europie i są popularnym elementem krajobrazu.


Stefan Zwicky. Grand confort, Sans confor. Corbu. 2010. Źródło: www.stefanzwicky.ch

Liz Glynn to młoda, lecz o ugruntowanej już pozycji w świecie artystycznym, artystka rzeźbiarka i performerka z Bostonu. Pracuje na styku sztuki współczesnej, architektury i problemów społecznych. Bazując na projekcie fotela LC2 w 2010 roku stworzyła instalację Na ruinach muzeum. (Morris – Hunt – Corbusier – Piano). Instalacja została stworzona dla zaprojektowanego przez Le Corbusiera Carpenter Center for Visual Arts i jest hołdem dla wymienionych w tytule artystów, a jednocześnie podejmuje temat ciągłości sztuki. Konstrukcja fotela jest wypełniona gruzem z przebudowywanego aktualnie Fogg Museum, które jest częścią Universytetu Harvarda. Autorem pierwotnego projektu był Richard Morris Hunt, a autorem przebudowy jest Renzo Piano. Prace z Fogg Museum znajdują się tymczasowo w Carpenter Center for Visual Arts.


Liz Glynn. Na ruinach muzeum. (Morris – Hunt – Corbusier – Piano). 2010. Źródło: pietmondriaan.com

Urodzony i pracujący w Londynie multidyscyplinarny artysta rzeźbiarz i architekt średniego pokolenia – John Angelo Benson wykorzystał motyw słynnego fotela klubowego do swojej powstałej w 2003 roku instalacji Nagi komfort. W swoich instalacjach wykorzystał też inne słynne fotele XX wieku.

John Angelo Benson. Naked Confort. 2003. Źródło: johnangelobenson.com

Ciekawym pomysłem wydaje się być kartonowy LC2, całkowicie wykonany z materiałów pochodzących z recyklingu: używanego kartonu, nylonowej taśmy do spinania i zardzewiałej stali, którą wykorzystano do zespawania ramy. Możliwe nawet, że fotel jest wygodny.


Recycled Grand Confort. 2002. Źródło: flickr.com

Dirk Winkel, niemiecki dizajner najmłodszego pokolenia, zaprojektował tanie plastikowe krzesła miejskie wzorując się na najsłynniejszych projektach foteli: Barcelona Miesa van der Rohe, Lounge Chair Eamesów oraz LC2 Le Corbusiera. Krzesła spełniają wszystkie wymogi, które stawia się tego typu produktom – są tanie, łatwe w utrzymaniu i można je bez problemu ukladać w stosy. A poza tym przypominają pierwowzory.


Dirk Winkel. Plastikowe LC2. 2007. Źródło: pinterest.com


Dirk Winkel. 2007. Źródło: monoscope.com

Niemal każdy może sobie skopiować Grand Confort. Fotele wzorowane na LC2 powstają ze wszystkiego. Z pluszowych misiów lub książek (projekt Comfy Cargo Chair z 2010 Stephana Schulza), płyty OSB, deszczułek, śniegu, lodu, cegieł i sznurka do snopowiązałek. Nie mam tylko pewności, czy ma to cokolwiek wspólnego z komfortem.



Stephan Schulz. Comfy Cargo Chairs. 2010. Źródło: pinterest.com


Źródło: pinterest.com


Źródło: pinterest.com
 


Joanna Furgalińska