pl | eng

Czas ogacić miasto na zimę
czyli o yarn bombingu

Czytano 6826 razy


Jesień nas w tym roku nie rozpieszcza. Ziiiimno. Za zimno. Czas ogacić miasta na zimę. Dzięki yarn bombingowi niemodne słowo gacić uzyskało nowe życie. Yarn bombing (yarnbombing, yarn storming, guerrilla knitting, urban knitting lub graffiti knitting, a po polsku włóczkowa partyzantka, włóczkowe graffiti, włóczkowe bombardowanie, szydełkowe graffiti) to rodzaj street artu, gdzie zamiast farby, sprayu czy kredy używa się kolorowych włóczek lub przędzy, a zamiast pędzla – szydełka lub drutów. To stosunkowo nowe zjawisko, nieco pogardliwie zwane feministycznym graffiti, robi prawdziwą furorę na świecie. Powstało przypadkowo, kiedy prowadząca w Austin mały butik Magda Sayeg, w 2005 roku wydziergała z włóczki błękitno-różowe ubranko na klamkę u drzwi. Instalacja cieszyła się ogromnym zainteresowaniem klientów, więc Sayeg obszydełkowała znak drogowy stojący przed sklepem. Znak stopu w kolorowym włóczkowym ubranku stał się niezwykle popularny, turyści zatrzymywali się przy nim i robili zdjęcia. Twórczyni postanowiła więc "ubrać" inne znaki, potem latarnie, drzewa, pomniki i inne elementy miejskiej infrastuktury. Artystka zaprosiła do pomocy dziergające przyjaciółki i ...tak narodził się yarn bombing. Dziś Magda Sayeg jest ikoną yarn bombingu, a jej znakiem rozpoznawczym jest sponsorowany przez Absolut Vodka meksykański autobus. Więcej prac artystki można obejrzeć na jej stronie internetowej: http://www.magdasayeg.com/home.php. Ma wielu naśladowców, zjawisko stało się popularne na wszystkich kontynentach. Bomberzy działają indywidualnie lub grupowo, niektórzy jawnie, inni anonimowo, zawsze wywołując uśmiech, bo to przyjazna forma graffiti.


Magda Sayeg. Autobus w Mexico City. Źródło: piterest.com

W przeciwieństwie do tradycyjnego graffiti, yarn bombing nie jest destrukcyjny i w każdej chwili jest możliwy do zdemontowania czy usunięcia, jeśli zaistnieje taka potrzeba. Nie jest komentarzem społeczno-politycznym, wandalizmem ani reklamą. Chodzi w nim przede wszystkim o personalizację zdehumanizowanych, sterylnych i zimnych miejsc publicznych. W tym sensie jest rzeczywiście bardziej kobiecy. Mimo pozytywnego przesłania, w praktyce wciąż jest w większości krajów nielegalny, choć nie bywa ścigany tak energicznie, jak inne rodzaje graffiti. Yarn bombing to przede wszystkim zabawa, fun. Ociepla przestrzeń dosłownie i w przenośni, wchodzi w nią miękko, nie niszczy, nie degraduje, budzi pozytywne uczucia. Włóczkowi partyzanci najczęściej działają indywidualnie, ale yarn bombing bywa też elementem dużych akcjii i społecznym integratorem.
Czy nie robi na Was wrażenia największe dzieło yarn bombingu – schody prowadzące do katedry w Helsinkach?



Helsinki. Schody przed katedrą. 2012. Źródło: piterest.com

Czy yarn bombing to sztuka? Trudno powiedzieć. Na świecie traktowany jest poważnie na równi z innymi odmianami street artu. Na pewno jest ciekawym zjawiskiem wizualnym, które tworzy nową jakość we współczesnych miastach. Obejrzyjcie jak wyglądają pomniki i rzeźby we włóczkowej odzieży. Spójrzcie ile pozytywnych emocji wyzwalają odziane drzewa, znaki drogowe, domy, mosty i latarnie.


Źródło: streetartutopia.com


Sweterek wykonała Alicia Kachmar. Źródło: knithacker.com


Yarn bombing w Hoorn. Holandia. 2012. Źródło: pinterest.com


Yarn bombing. Artrageous Friday. Źródło: voxmagazine.com


Yarn bombing. Źródło: pinterest.com


Yarn bombing. Schody. Knitta Please. Austin. Texas. Źródło: knittaporfavor.wordpress.com


Yarn bombing. Znak drogowy. Źródło: gallerybackup.netflickr.com


Yarn bombing. Znak drogowy. Źródło: knitsforlife.com


Yarn Bombing. Guerrilla Crochet. Occidental Park. Seattle. Źródło: CarolPage.com


Yarn Bombing. Drzewo. Źródło: streetartutopia.com


Yarn Bombing. Drzewo. Źródło: astoundingknits.blogspot.com


Yarn Bombing. Main Street Bridge. Cambridge. Ontario. Źródło: gather.com


Yarn Bombing. Juliana Santacruz Herrera. Paris. Ontario. Źródło: thejealouscurator.com/blog

Jedną z najjaśniejszych gwiazd światowego yarn bombingu jest, tworząca głównie w Nowym Jorku, pochodząca ze Śląska Agata "Olek" Oleksiak. Urodzona w 1978 roku artystka ukończyła Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu i nowojorski La Guardia Community College. Swoje prace pokazywała w Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Polsce, Brazylii, Turcji, Francji, Włoszech, Kostaryce i na Biennale w Wenecji. Ostatnio w łódzkiej Manufakturze wydziergała z okazji Roku Tuwima szaloną lokomotywę. W ubiegłym roku w swoim rodzinnym mieście prezentowała koparki w szydełkowanych ubrankach. Artystka profesjonalnie znana jest jako Crocheted Olek. Styl Olek jest bardzo rozpoznawalny i jedyny w swoim rodzaju, dominującym kolorem jest instalacji jest jaskrawy róż. Jeśli ktoś miałby wątpliwości, czy yarn bombing jest sztuką, może prześledzić listę poważnych nagród artystycznych, których laureatką jest Agata Oleksiak. Strona internetowa artystki: http://oleknyc.com/about.


Olek na tle swojej instalacji "Homage to Keith Haring". Nowy Jork. 2011. Źródło: en.wikipedia.org


Knit graffiti Agaty Oleksiak Olek w ramach Street Art Festivalu w Katowicach. 2012. Źródło: katowice.gazeta.pl


Olek. Wall Street Bull. Nowy Jork. 2011. Źródło: www.freshnessmag.com


Olek. Lokomotywa na stacji Tuwima. Manufaktura. Łódź. 2013. Źródło: lodz.naszemiasto.pl


Olek. Alamo Cube. Nowy Jork. 2011. Źródło: www.streetartnews.net

Więcej zdjęć na naszym profilu na Pintereście:  http://www.pinterest.com/furgaleria/knittedcroched/.  


Joanna Furgalińska