pl | eng

Pawiem narodów jesteś i papugą
czyli kto twórczo interweniuje

Czytano 4200 razy


Słowacki wielkim poetą był. I wizjonerem. A jego diagnoza z "Grobu Agamemnona" o Polsce, która jest pawiem narodów i papugą, jest nadal aktualna. Niestety. Są rzeczy, któych nie wypada robić. Nie wypada zabijać, sypiać z żoną kolegi, nie wypada kraść. Także cudzych pomysłów. Zwłaszcza w majestacie festiwalu. Rozumiem, że artyści kopiują cudze pomysły, dodają coś od siebie, ta wartość dodana stanowi o rozwoju stylów, kierunków, jest warunkiem ciągłości kultury. Ale prosty plagiat jest naganny. I nie wypada go nagradzać w blasku fleszy. Wstyd przed całym światem. O co chodzi? O podgórskie schody.



Agnieszka Rola i Monika Pasek. Patrz pod nogi. Kraków. 19.06.2013.
Źródło: jacekszlak.pl

W Krakowie od 7 do 21 czerwca trwa Festiwal Sztuk Wizualnych Grolsch ArtBoom. Ze stron festiwalu:

Festiwal Sztuk Wizualnych Grolsch ArtBoom jest największym wydarzeniem, prezentującym w Krakowie sztukę w przestrzeni publicznej, ma charakter interdyscyplinarny i międzynarodowy - projekty łączą sztukę współczesną, performance, happening z muzyką i działaniami społecznymi. W związku z Festiwalem Grolsch Artboom w przestrzeni Krakowa pojawiły się prace m.in. Jenny Holzer, Mirosława Bałki, Pawła Althamera, Pipilotti Rist, Romana Signera, Joanny Rajkowskiej, Roberta Kuśmirowskiego czy BLU.
Elementami tworzącymi program Festiwalu są prace "site-specific", realizowane przez zaproszonych artystów, kuratorów, aktywistów pozostające w ścisłym związku ze specyfiką różnych przestrzeni miasta Krakowa oraz program działań, performanców, spotkań, dyskusji dotyczący sztuki w przestrzeni publicznej i jej społecznego wymiaru.
Festiwal wśród swoich założeń ma działania społeczne i wspólnotowe, inspirowane przez artystów, jak również współpracę z osobami zainteresowanymi poprawą jakości przestrzeni miasta, dyskusje i spotkania pozwalające na wypracowanie kompleksowej koncepcji działań przy kolejnych edycjach.
Konferencje oraz debaty o charakterze edukacyjnym, mają za zadanie uwrażliwiać na problematykę związaną z przestrzenią miejską, aktywizować środowisko osób zainteresowanych.


W ramach festiwalu odbywa się Konkurs Fresh Zone dla młodych twórców: artystów, architektów oraz aktywistów i animatorów kultury. Ze strony konkursu:

Konkurs realizowany jest od czterech lat w ramach Festiwalu Grolsch ArtBoom. Jego celem jest umożliwienie najmłodszemu pokoleniu artystów prezentację swoich dzieł szerokiej publiczności i zadebiutowanie w świecie sztuki. Nagrodą w konkursie jest realizacja projektu podczas Grolsch ArtBoom Festiwalu. Od czterech lat realizowane w ramach konkurs projekty pozytywnie wpływają na tkankę miejską, czyniąc z przestrzeni publicznej miejsce prezentacji sztuki najnowszej. Co roku uczestnicy muszą zmierzyć się z innym temat konkursu, przygotowując realizacje odnoszące się do specyfiki wybranego miejsca. Coraz bardziej istotny staje się również społeczny wymiar projektów, interakcja z odbiorcami oraz pozytywne oddziaływanie na lokalną społeczność.


Zdaniem kuratorek wystawy, Fresh Zone twórczo interweniuje w przestrzeń publiczną Krakowa. Moim zdaniem, niekoniecznie twórczo. Festiwal jest świetnym wydarzeniem, robionym z rozmachem i mądrze. Dlatego wymaga starannego namysłu i gruntownej wiedzy. Nie wypada wikłać światowej klasy artystów w przedsięwzięcie wątpliwe moralnie.
http://www.poland-art.com/index.php/recenzje/731-klaudia-mazur/7417-tworcze-i-skuteczne-odwrocenie-perspektywy-konkurs-fresh-zone-krakow-2013
Ktoś zapyta, o co to wielkie halo? A o to:


Horst Gläsker. Schody w Wuppertalu. Akryl na 112 schodach. Wuppertal. 2006
Żródło: Pinterest


Źródło: http://www.designisthis.com/en/blog/post/wuppertal-stairs-by-horst-glasker

Schody Horsta Gläskera w Wuppertalu, to 112 stopni pomalowanych farbą akrylową na różne kolory. Artysta umieścił na każdym ze schodów słowo, które wyraża stan emocjonalny człowieka (między innymi smutek, radość, niepokój, nienawiść, oczekiwanie, nadzieja, rozpacz, aspiracje, panika, miłość, namiętność, podziw, przyciąganie, strach, agresja, odrzucenie). Instalacja wyraża zróżnicowane zainteresowania artysty, łączy kolory i emocje w palecie trójwymiarowej. To wyjątkowy przykład, który pokazuje, jak odpowiednia ilość koloru może skutecznie poprawić ponury obraz z miejskiego krajobrazu.
Oczywiście nie sposób ustrzec się zapożyczeń. Niemniej Horst Gläsker jest znanym artystą, performerem, od lat zajmuje się problemem koloru w architekturze, a jego Schody były wielokrotnie reprodukowane w albumach, czasopismach architektonicznych i lifestylowych. Czerpiąc inspiracje z internetu, trzeba mieć świadomość, że jest to medium dostępne wszystkim.
*Horst Gläsker, Niemiec urodzony w 1949 roku w Herford, jest absolwentem Kunstakademie w Düsseldorfie, prowadził wykłady jako profesor w Kunstakademie w Münster oraz Hochschule für Bildende Künste w Brunszwiku. Jest tytularnym profesorem w Kunsthochschule w Kassel, prowadził gościnnie występy w Savannah College of Art and Design w Georgia (USA). Więcej o artyście można przeczytać i obejrzeć jego prace na autorskiej stronie internetowej: http://www.horst-glaesker.de/e_index.html.
O Agnieszce Roli i Monice Pasek, autorkach instalacji możemy przeczytać na stronie festiwalu: http://www.artboomfestival.pl/pl/83/4/50/Patrz-pod-nogi.
Przykro mi, że się czepiam, bardzo lubię krakowskie Podgórze, myślę, że ma wielki potencjał i przyszłość przed sobą, świetnie, że coś się tam dzieje ciekawego. Niemniej, gdyby jakiś artysta lub performer chciał pomalować sobie jakieś schody, przedstawiam krótki przegląd tych najbardziej znanych.

Interaktywne Piano stairs na stacji metra Odenplan w Sztokholmie. Schody są sterowane cyfrowo i używanie ich powoduje publiczne odtwarzanie muzyki. Celem jest zachęcenie ludzi do rezygnacji z korzystania ze schodów ruchomych, ale eksperyment ma też zadanie socjalne i integrujące. Schody imitujące klawisze znajdują się w wielu miejscach świata, w wersji interaktywnej są tylko jedne.


Źródło: http://staircase123.wordpress.com/2011/03/25/piano-staircase/

Schody prowadzące do Philadelphia Museum of Art z okolicznościową dekoracją z okazji wystawy Salvadora Dali w 2005 roku.


Źródło: pinterest.com

Schody z Bejrutu (Liban) pomalowane przez kolektyw Dihzahyners. Grupa pomalowała już wiele schodów w Bejrucie.



Źródło: designboom.com

W razie braku schodów można sobie ewentualnie wzorem Florentijn Hofman pomalować drogę. Na żółto, tęczowo lub jakkolwiek. ;-) A może lepiej nie kopiować? Nie stać nas na własne pomysły?



Florentijn Hofman. Yellow Street. Schiedam 2003. 950 x 4,5 m. Emulsyjna farba lateksowa.
Źródlo:  http://www.florentijnhofman.nl/dev/project.php?id=100
 


Joanna Furgalińska