pl | eng

Urban interventions.
O sztuce w przestrzeni miejskiej.

Czytano 1188 razy


Przyszła wiosna, a wraz z nią ochota na przebywanie na, nie zawsze świeżym, powietrzu. Niestety światowa urbanizacja sprawiła, że większość z nas jest skazana na spacery w miejskiej przestrzeni. 30 lat temu cztery na dziesięć osób żyło, a od 2008 roku ponad połowa ludności świata żyje w miastach i miasteczkach. Prognozy mówią, że w roku 2050 siedem na dziesięć osób będzie mieszkańcami miast. Na szczęście artyści, projektanci i miejscy aktywiści starają się przywrócić miastom bardziej ludzką skalę. Przestrzeń miejska staje się forum społecznej debaty, a artystyczne interwencje sposobem wyrażania głosu w dyskusji. Celem artystycznych działań jest doprowadzenie do zmian w otoczeniu. Przyjmując anty-autorytarne podejście do miasta, artyści traktują je jako plac zabaw i przestrzeń dla sztuki. Ich wywrotowe, pełne humoru działania przypominają, że miasta nie powinny pozostawać wyłącznie w rękach przywódców, polityków, miejskich urzędników i architektów.
Miejskie interwencje artystyczne, będące połączeniem i interakcją sztuki, architektury, performansu, instalacji i urbanistyki bywają zaskakująco zabawne, ale pod anegdotą i dowcipem kryją się głebsze treści, które prowokują i skłaniają do refleksji. W szerszym kontekście światowej urbanizacji konkluzje twórczych eksperymentów miejskich interwencjonistów są raczej przygnębiające. Pomagają jednak inaczej spojrzeć na nasze codzienne otoczenie i skłonić do pytania, czy miasta, które mamy, są takie, jakie chcielibyśmy mieć. A przy okazji dodają odrobinę magii do prozaicznych miejsc i sytuacji.
Status tych interwencji jest różny. Niektóre z nich są działaniami legalnymi, nierzadko realizowanymi w porozumieniu z władzami, a niektóre, często tworzonymi pod groźbą kary, dziełami miejskich partyzantów. Część z artystycznych interwencji wiąże się z trwałymi ingerencjami w tkankę architektoniczną, a niektóre to efemeryczne akcje, trwające zaledwie kilka chwil. Pojęcie miejskich interwencji jest bardzo pojemne i zawiera szeroki zakres różnorodnych działań. 

 

Kobiety odzyskują głos.
O sztuce feministycznej.

Czytano 2997 razy


Kobiety powoli odzyskują głos w sztuce. Trudno o tym nie napisać w Międzynarodowym Dniu Kobiet. Powoli kończy się epoka przedmiotowego traktowania kobiet i ich nieobecności w świecie sztuki zdominowanym przez mężczyzn. Coraz więcej artystek (i artystów!) w świadomy i radykalny sposób podejmuje w swojej twórczości temat stereotypów płciowych i roli kobiet w życiu. Także w sztuce pojawia się to straszne i znienawidzone przez patriarchalne społeczeństwo słowo gender. Współczesne artystki śmiało i bez pruderii upominają się o obszary nieobecne w publicznym dyskursie. Polemizują z rolą ozdobnego bibelotu i narzuconymi im normami wyglądu. O swoim ciele i jego biologicznych aspektach, o starzeniu się, o macierzyństwie, o pracy ponad siły i odgrywaniu kulturowo narzuconych ról chcą mówić własnym językiem. Przed pojawieniem się w latach 70. ubiegłego wieku ruchu feministycznego, w europejskiej historii sztuki kobieta istniała przede wszystkim jako obiekt i temat dla mężczyzn i dzięki mężczyznom. Kobieta bywała symbolem, alegorią lub dekoracją, nigdy podmiotem. Feminizm uzupełnił o brakującą połowę humanizm, który dotychczas był rodzaju męskiego, tylko nikt tego nie zauważał ;-)


Édouard Manet. Olimpia. 1863. Źródło: wikipedia.org