pl | eng

Zamach na symbol.
Choinka alternatywna.

Czytano 16830 razy


Boże Narodzenie bez choinki? Trudno dziś sobie to wyobrazić. Jak co roku, miliony ludzi na całym świecie wezmą udział w świątecznym rytuale dekorowania bożonarodzeniowego drzewka. Zwyczaj dekorowania świątecznych choinek przyjął się już w XV wieku w Niemczech, skąd w późniejszych latach rozprzestrzenił się na cały świat. Drzewko ozdobione gwiazdami i świecami można obejrzeć już na sztychu Lucasa Cranacha z 1501 roku. Zdobienie choinek tak się spodobało, że już w średniowieczu przestrzegano przed wymieraniem lasów z tego powodu. Już w XVI wieku niektóre miasta niemieckie zabroniły wycinania iglastych drzewek w okolicznych lasach. Początkowo choinki stawiano w przestrzeni publicznej, głównie na placach miejskich. Długo temu pogańskiemu zwyczajowi sprzeciwiał się kościół. W końcu skapitulował pod naporem tradycji i w drugiej połowie XIX wieku zaczęto świąteczne choinki stawiać także w domach prywatnych, najpierw w Niemczech, a potem także w innych krajach. W końcu także kościoły włączyły je do swojej świątecznej tradycji.

Prastary zwyczaj przestaje jednak przystawać estetycznie do nowych czasów. Zwłaszcza artyści i dizajnerzy próbują reinterpretować motyw świątecznej choinki. Również moda na ekologiczny styl bycia, a także autentyczna troska o środowisko, przyczyniają się do zastępowania tradycyjnych drzewek wersją alternatywną.

Życząc wszystkim wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku, proponuję przegląd niezwykłych choinek.


Iluminacja imitująca choinkę to pomysł popularny zwłaszcza w Azji.


Źródło: cdn.mommynoire.com
 

Knitted and crochet
O sztuce dzierganej.

Czytano 2066 razy


Dawniej długie jesienne i zimowe wieczory były czasem kojarzącym się z ręcznymi robótkami. Kiedyś panie dziergające na drutach lub szydełku były popularnym widokiem. Robienie na drutach wydaje się teraz nieco archaiczne i zbyt czasochłonna, jak na dzisiejsze standardy. Nie jest już tak powszechną umiejętnością, jak kiedyś. Trzydzieści lat temu, w siermiężnych czasach komuny, było koniecznością. Ręczne dzierganie stało się dziś elitarną umiejętnością i z mainstreamu przeszło do sfer aspirujących. Ręczne robótki awansowały nawet do sfery sztuki wysokiej i coraz częściej można je obejrzeć w galeriach. Zapewne jest to związane z artystycznym awansem kobiet, jednak to medium nie jest wyłącznie kobiecą domeną. Także mężczyźni zaczynają się nim posługiwać, a to już zakrawa na genderową rewolucję.


Źródło: notquitesnowwhite.com
 

Kobiety w przedsionku sławy.
Dlaczego rynek sztuki nie lubi kobiet?

Czytano 1333 razy


Serwisy prasowe i internetowe obiegła w zeszłym tygodniu wiadomość, że amerykańska malarka Georgia O'Keeffe (1887-1986) została najdroższą artystką wszech czasów, a namalowany przez nią obraz uzyskał na aukcji najwyższą cenę, jaką kiedykolwiek zapłacono za obraz namalowany przez kobietę. Jimson Weed / White Flower nr 1 sprzedano 20 listopada w Sotheby's w Nowym Jorku za 44,4 mln dolarów amerykańskich (ponad 148 mln PLN). Cena przekroczyła mniej więcej trzykrotnie optymistyczny szacunek 15 mln dolarów. Walka była bardzo zacięta, bo obraz licytowało aż siedem osób. Biały kwiat to piękny i symbolicznie "kobiecy" obraz – namalowany przez artystkę bieluń jest rośliną silnie toksyczną i niebezpieczną dla człowieka, a jednocześnie to delikatny i piękny kwiat, co podkreśla kontrast między łagodną bielą i mocnymi zieleniami oraz niebieskościami. Wcześniej obraz dwa razy był wystawiany na aukcjach, w 1987 roku został sprzedany za 990 tysięcy dolarów, a w 1994 roku za nieco ponad 1 milion. Poprzedni rekord aukcyjny dla dzieł sztuki stworzonych przez kobiety wynosił 11,9 mln USD i został ustanowiony przez Joan Mitchell w Christie's Nowym Jorku w maju 2014 roku, a wcześniejszy rekord aukcyjny obrazu Georgii O'Keeffe został osiągnięty w 2001 roku na aukcji w Christie's. Obraz Kalie z czerwonym anemonem z 1928 roku sprzedano wówczas za 6,2 dolarów (spodziewano się 2,5-3,5 mln). 44 miliony dolarów to oczywiście ogrom pieniędzy, ale o wiele mniej niż wynoszą aukcyjne rekordy artystów płci męskiej. Czy jest więc co świętować?


Georgia O'Keeffe. Jimson Weed / White Flower nr 1. 1932. Źródło: news.artnet.com
 

Puste krzesła.
O krzesłach w sztuce.

Czytano 5993 razy


Krzesło – jednoosobowy mebel do siedzenia z oparciem, przeważnie o konstrukcji szkieletowej. Bywa z podłokietnikami lub bez. Jeden z najstarszych i najpopularniejszych mebli. Trudno wyobrazić sobie dom lub mieszkanie bez krzeseł. Krzesło to najbardziej oczywiste skojarzenie, jakie przychodzi nam do głowy na hasło "mebel". W sztuce jest równie pospolite, jak w życiu. Także dizajnerzy bardzo często biorą je na swój warsztat. Jakie przesłania niesie i jakie idee ucieleśnia ten mebel, że tak często inspiruje artystów?


Maison Martin Margiela. Special installation. Paris. Źródło: historyofourworld.wordpress.com
 

Artyści, którzy odeszli
w ostatnich dwunastu miesiącach

Czytano 1383 razy


Tradycyjnie 1 listopada lista tych artystów, którzy odeszli w ciągu ostatniego roku. Dziś przypominamy ich twórczość i najważniejsze dokonania. Obejrzyjcie galerię, w której wspominamy o zmarłych od listopada 2013 roku ludziach sztuki:

Waldemar Świerzy
Jeden z najlepiej rozpoznawanych plakacistów w Polsce i na świecie i jeden z twórców polskiej szkoły plakatu. Laureat wielu nagród międzynarodowych. Posługiwał się własnym, pełnym malarskich efektów językiem plakatu. W swojej twórczości zawsze świeży ;-)
Zmarł 27 listopada 2013 roku. Miał 83 lata.


Waldemar Świerzy. Plakat do filmu "Nocny kowboj". 1969. Źródło: twitchfilm.com
 

Od subkultury do koniunktury
Czy Banksy da się złapać?

Czytano 1497 razy


W poprzedni poniedziałek amerykański portal National Report opublikował wiadomość, że brytyjska policja zatrzymała w Watford na przedmieściach Londynu brytyjskiego artystę ulicznego, znanego jako Banksy. Twierdzili oni, że za pseudonimem kryje się 35-letni Paul Horner z Liverpoolu, który został aresztowany pod zarzutem wandalizmu, organizowania spisku, ściągania haraczy i podrabiania towarów. Raport szybko zaczął krążyć w mediach społecznościowych, ale, podobnie jak inne dziennikarskie rewelacje na tej stronie, okazał się być całkowicie fałszywy. Wiadomość głosiła, że Banksy został wytropiony przez "24-hour Anti-Graffiti Task Force", które w jego studio w Londynie zarekwirowało tysiące fałszywych dolarów i projekty przyszłych aktów wandalizmu. Specjalizująca się w street-arcie publicystka Jo Brooks potwierdziła w "The Independent", że aresztowanie Banksy'ego jest mistyfikacją. Historia wywołała gwałtowną reakcję oburzonych komentatorów w mediach społecznościowych. Użytkownicy Twittera mocno skrytykowali Metropolitan Police z Londynu za marnowanie sił i środków na łapanie ulicznego artysty, w czasie gdy na wolności pozostaje wielu niebezpiecznych przestępców. 

 

Kwiaty w kałuży.
Ikony dizajnu – wazon "Savoy".

Czytano 1813 razy


Mimo swoich 78 lat, najsłynniejszy wazon świata nie traci doskonałej formy. Zaprojektowany w 1936 roku przez fińskich projektantów – Alvara Aalto (1898-1976) i jego żonę Aino Marsio Savoy należy do najbardziej znanych produktów fińskich projektantów. Dla wielu ludzi szklany wazon o asymetrycznym kształcie i swobodnie wijących się zwężających ku dołowi ścianach, stanowi kwintesencję cech fińskiego dizajnu: oryginalności, prostoty i estetycznego wyrafinowania.


Alvar Aalto, Aino Marsio. Savoy vase. 1936. Źródło: scandinaviancollectors.tumblr.com
 

Najciekawsze wystawy ostatniego kwartału 2014
Co i gdzie warto obejrzeć?

Czytano 1805 razy


Jesień to świetny czas na zwiedzanie światowych muzeów i galerii. Bilety lotnicze są tańsze, mniejsza ilość przypadkowych turystów sprzyja namysłowi i kontemplacji, a wakacyjne atrakcje nie kuszą tak, jak latem. Wiedzą to kuratorzy i często na jesień przygotowują najciekawsze wystawy.

Co ciekawego możemy obejrzeć tej jesieni?
Z pewnością warto pojechać do Paryża. Przygotowano tam kilka bardzo ciekawych wystaw. Dwie interesujące wystawy zorganizowano w Grand Palais – wielkiej przeszklonej hali wystawowej w paryskiej 8 dzielnicy, zbudowanej na wystawę światową Expo, która odbyła się w Paryżu w 1900 roku. Grand Palais został ponownie otwarty w 2005 roku po trwającym 12 lat remoncie i jest jedną z najnowocześniejszych hal wystawowych, z największym szklanym dachem w Europie. Odbywają się tam bardzo ciekawe wystawy, oparte o szeroką i hojną wizję historii sztuki. Od 22 września 2014 do 13 stycznia 2015 roku odbywa się tam wystawa Katsushika Hokusai, żyjącego w latach 1760 – 1849 jednego z najwybitniejszych i najpłodniejszych japońskich malarzy i twórców barwnych drzeworytów w stylu ukiyo-e. Jego dzieła wywarły w XIX wieku głęboki wpływ na europejskich impresjonistów, jak Claude Monet czy Vincent van Gogh, a co za tym idzie na współczesną sztukę zachodnią. Jego najbardziej znanymi dziełami jest 36 drzeworytów z widokiem na górę Fudżi, powstałych w latach 1826-33 w okresie Taito. Wystawa będzie podzielona na dwa etapy. W celu ochrony najbardziej wrażliwych dzieł, około stu prac zostanie w trakcie wystawy zastąpione innymi o podobnej jakości, znaczeniu i charakterze. Podczas trwającej 10 dni wymiany, wystawa będzie nieczynna (od 21 do 30 listopada 2014 roku}.
http://www.grandpalais.fr/en


Katsushika Hokusai. Wielka fala Drzeworyt. 1830. Źródło: wikimedia.org

 

W pracowni artysty

Czytano 3043 razy


W pracowni artysty (Alegoria malarstwa) to jeden z najsłynniejszych obrazów Jana Vermeera van Delft. Datowany na lata 1662-1665 obraz doczekał się licznych interpretacji i omówień. Uważa się go za hołd składany malarstwu i gloryfikację zawodu artysty oraz swego rodzaju testament artystyczny malarza. Obraz, który do śmierci pozostawał w rękach Vermeera, przedstawia malarza i jego modelkę w bogatym, wystylizowanym, niemal teatralnym wnętrzu, które zupełnie nie odpowiada wyobrażeniom o pracowni malarza. Artysta w bogatym, eleganckim stroju siedzi na taborecie przed sztalugami i maluje modelkę z wieńcem laurowym na głowie. Biało-czarna marmurowa posadzka, jedwabne kotary i złoty żyrandol – czy tak była urządzona pracownia artysty? Czy to tylko marzenie Vermeera o pozycji, którą powinien zajmować malarz w społeczeństwie?


Jan Vermeer. W pracowni artysty. 1662-1665. Źródło: wikipedia.org
 

Zakazany owoc
czyli o jabłkach w sztuce.

Czytano 11155 razy


Nałożenie przez Rosję embarga na polskie jabłka spowodowało gwałtowny wzrost ich popularności. Jedzenie jabłek i picie cydru uchodzą niemal za czyny patriotyczne. O jabłkach piszą wszyscy, a selfie z jabłkami i jabłkowe memy zalewają internet. Jabłkowy boom skłonił mnie do zainteresowania się tematem jabłek w sztuce. Jabłko to przecież jeden z najstarszych symboli naszej cywilizacji. Historia jabłka zaczęła się w raju.


Sakir Gökcebag. Apples 02. 2007. Źródło: sakirgokcebag.com
 

Sztuka trzeciego żywiołu.
Water art.

Czytano 3166 razy


Żar leje się z nieba. Nawet dziecko wie, że chłodzenie wodne jest najbardziej efektywne. Nie wszyscy, niestety, mogą odpoczywać teraz na plaży czy egzotycznej wyspie lub podróżować jachtem po Morzu Śródziemnym, czując na twarzy słony smak morskiej bryzy. Dlatego postanowiłam Was "schłodzić" sztuką. Sztuką, w której wodny krajobraz stanowi integralną część kreacji. Dzieła nie są umieszczone w krajobrazie, to raczej krajobraz jest sposobem ich tworzenia. Istnieją tylko dzięki współdziałaniu artysty z mocami wiatru, słońca i morza. Czasem współautorem dzieła jest jeszcze czas, a efekt końcowy zależy od tych interakcji.


Robert Smithson. Spiralna grobla (Spiral Jetty). Great Salt Lake, Utah. 1970. Źródło zdjęcia: scotthaefner.com
 

Najciekawsze wystawy lata 2014
Co i gdzie warto obejrzeć w Europie?

Czytano 3080 razy


Wakacje zapewne macie już zaplanowane, ale jeśli nadal zastanawiacie się gdzie pojechać, warto zapoznać się z planem wystaw, które latem 2014 można obejrzeć w europejskich muzeach i galeriach. Zapewniam Was, że jest co oglądać. Nawet w miejscach, które tradycyjnie odwiedzane są głównie dla pięknych widoków. Lato wcale nie jest sezonem ogórkowym!


MOCAK – Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie. Źródło: architektura.muratorplus.pl
 

Ciało sztuki, sztuka ciała.
O współczesnym tatuażu.

Czytano 3728 razy


Lato nas co prawda nie rozpieszcza, ale w końcu plaże i deptaki zaroją się półnagimi herosami i długonogimi boginiami zdobionymi w kolorowe wzory. Do niedawna tatuaże kojarzyły się jedynie z kryminalistami, marynarzami bądź muzykami metalowymi. Dziś, poza artystami i sportowcami, noszą je biznesmeni, pracownicy korporacji, politycy, lekarze, nauczyciele. Tatuaże ma nawet wicepremier polskiego rządu. Na pierwszy rzut oka tatuaż wydaje się jedynie formą zdobienia ciała, jak manicure czy fryzura. W istocie to radykalny sposób wyrażania własnego ja, praktyka tożsamościowa w zindywidualizowanym społeczeństwie, w którym rozluźniły się wszelkie więzy, symbolicznie rozumiany akt samostanowienia i autonomii. Przekształcanie swojego ciała i kreowanie go na swój własny, niezależny od innych sposób, który wpływa na sposób postrzegania posiadacza tatuażu przez innych. To też nadal akt osobistej odwagi. Noszenie tatuażu, choć coraz bardziej modne, nie jest społecznie akceptowane i przez większość jest postrzegane negatywnie. Dlatego niektórym grupom zawodowym nie zezwala się na noszenie tatuaży w widocznych miejscach – na przykład policjantom lub pracownikom LOT-u. Coraz więcej osób decyduje się jednak na tatuowanie ciała, i to nie przedstawiciele konkretnej grupy, tylko cały przekrój społeczny. To niejako wolnościowy głos pokolenia, które traktuje tatuaż jako symboliczną formę oporu przeciw dyskryminacji i uprzedzeniom. Wobec tatuaży, oczywiście. W dzisiejszych czasach tatuaże są jednak postrzegane przede wszystkim jako przejaw autoekspresji, ekstrawertycznej osobowości i manifestacja osobistej wolności. 

 

Fotografia decydującego momentu.
iPhone Photography Awards.

Czytano 2292 razy


Mało jest w fotografii haseł tak nośnych, jak decydujący moment (l'instant décisif) Henriego Cartier-Bressona. Decydujący moment to ułamek sekundy, TEN konkretny moment, który wyraża kwintesencję danej chwili, gdy jawi się ona jako doskonała całość. Bresson opracował koncepcję decydującego momentu w fotografii, ale jego teoria ma znacznie szerszy wydźwięk filozoficzny i można odnieść ją do wszystkich aspektów naszego życia, kiedy uchwycenie decydującego momentu jest kluczowe. Nie sekundę wcześniej, ani sekundę później.
Henri Cartier-Bresson – jeden z najważniejszych fotografów XX wieku uważany jest za ojca fotoreportażu. Wyniósł "pstrykanie zdjęć" do poziomu wyrafinowanej sztuki. Ukończył studia malarskie i filozoficzne na uniwersytecie w Cambridge, jednak to fotografia go pochłonęła. Uprawiał fotografię uliczną – rejestrował codzienne życie i XX-wieczne przemiany społeczno-polityczne w wielu krajach świata. Starał się uwieczniać wtedy tzw. decydujący moment, dzięki któremu przeszedł do historii. Koncepcja ta wpłynęła na rozwój nowoczesnego reportażu. Cartier-Bresson pracował dla prawie wszystkich wielkich dzienników i czasopism na całym świecie. Był współzałożycielem słynnej agencji fotograficznej Magnum wraz z Robertem Capą, Davidem Chim Seymourem i George'em Rodgerem.

 

Horror w mieście ogrodów.
O projektowaniu zieleni w przestrzeni publicznej.

Czytano 9596 razy


Kreacja terenów zielonych w przestrzeni publicznej jest istotnym elementem tworzącym obraz miasta i podnoszącym jakość życia mieszkańców. Śródmiejskie tereny zielonej przestrzeni publicznej są miejscem dla interakcji i integracji. Należy zadbać o estetyczny wymiar tej przestrzeni, bowiem stanowi ona o odbiorze współczesnego miasta, jako całości, oraz jego poszczególnych części. Rola przestrzeni publicznej we współczesnych miastach zależy od nadanej im treści i formy. Przestrzenie otwarte powinny pełnić funkcje integrującą strukturę miasta, będąc jednocześnie miejscem i płaszczyzną kontaktów społecznych. 

 

Poszukiwanie niebieskiego absolutu.
O sztuce w kolorze blue.

Czytano 8948 razy


Niebieski przekracza geografię ludzkich możliwości.
Jeśli widzieliście Blue – ostatni film zmarłego na AIDS w 1994 roku Dereka Jarmana, brytyjskiego reżysera, scenarzysty, poety i pisarza, już nigdy nie spojrzycie obojętnie na kolor niebieski.
Blue to jeden z najbardziej kontrowersyjnych i przejmujących obrazów w historii. Trwający 74 minuty film w całości składa się z błękitnego ekranu, wspaniałej, intrygującej muzyki (między innymi Simona Fishera-Turnera, Petera Christophersona, Karola Szymanowskiego, Erika Satie) oraz głosów docierających zza ekranu, które drążą istotę koloru, odkrywają zaskakujące, najróżniejsze skojarzenia, ujawniają tajemnice i opisują stadia choroby umierającego na AIDS, niewidomego na skutek choroby autora. Ostatnim kolorem, który widział Derek Jarman był właśnie niebieski – stąd tytuł filmu.

 

Tape Art.
Washi, duct, scotch i inne taśmy klejące w służbie sztuki.

Czytano 3268 razy


Dickowi Drew z firmy 3M, który w 1925 roku wpadł na pomysł wyprodukowania taśmy klejącej dla warsztatów samochodowych, służącej do zabezpieczania malowanych aut, na pewno nie śniło się, że jego wynalazek będzie w XXI wieku tak chętnie używany przez artystów. W tamtych czasach sztuka kojarzyła się głównie z farbami i pędzlem. Taśma klejąca doskonale odpowiada duchowi naszych czasów. Jest jednocześnie medium i narzędziem. Dzieła sztuki przy jej pomocy tworzy się szybko i bez zbędnego namysłu. Nie brudzi rąk, nie musi schnąć, można stosować ją bezpośrednio na ścianie, jest kolorowa i przyjazna. Wystarczy trochę wyobraźni. Dziś sztuką jest to, co się za sztukę uważa, nie ma więc problemu, że nie dość szlachetna. I choć kojarzy się głównie ze sztuką uliczną, nie myślcie, że używana jest wyłącznie przez artystycznych partyzantów. Równie często można spotkać ją w galeriach i poważnych muzeach.


Maurizio Cattelan. A Perfect Day. 1999. Źródło: perrotin.com
 

Wiggle Side Chair Franka O. Gehry.
Meble z tektury – moda czy dziejowa konieczność?

Czytano 7533 razy


Do wyprodukowania 1 kg papieru potrzeba 2 kg drewna. Do wyprodukowania 100 kg papieru potrzeba dwa średniej wielkości drzewa. Aby wyprodukować 1 t papieru, trzeba ściąć średnio 17 drzew. Jedno drzewo produkuje w ciągu roku tlen zaspokajający potrzeby 10 osób. Każda tona odzyskanej makulatury pozwala na zaoszczędzenie 1200 l wody w papierni oraz 2,5 metrów sześciennych przestrzeni środowiska. Na całym świecie, także w Polsce, wyrzuca się papier, do produkcji którego ścięto wiele drzew. A przecież makulatura to najłatwiejszy do ponownego wykorzystania i przetworzenia surowiec wtórny. Przetwarzając surowce wtórne, można znacząco ograniczyć wykorzystanie surowców pierwotnych. Produkcja mebli z tektury wydaje się być racjonalnym pomysłem, wywodzącym się z zasady zrównoważonego rozwoju. A jeśli są to meble zaprojektowane przez Franka Gehry'ego, to ich sukces jest gwarantowany. Jego krzesło Wiggle Side Chair z prasowanego kartonu w pełni zasłużyło na miano ikony dizajnu.



Frank Gehry. Wiggle Side Chair. 1972. Źródło: design-museum.de
 

Kto, co i za ile?
Zaskakujące fakty o kolekcjonowaniu sztuki w dobie internetu.

Czytano 2024 razy


Kolekcjonowanie sztuki stało się modne. Kolekcjonowanie sztuki jest sexy. Jeśli jest efektem pasji, może przynieść właścicielom niezłe zyski. Nie należy jednak kolekcjonerskiej pasji traktować jako sposobu na zarobienie łatwych pieniędzy, choć takie podejście jest popularne wśród współczesnych kolekcjonerów. Inwestowanie w sztukę jest obarczone sporym ryzykiem, a ewentualne zyski to pieśń przyszłości. Dlatego najlepiej kupować te dzieła, które do nas przemawiają, bo tylko z nimi jesteśmy w stanie nawiązać głebszą więź. Być może ta osobista więź z dziełem, to największy zysk z kolekcjonerskiej pasji.

Podczas TEFAF Maastricht 2014 (The European Fine Art Fair) – największych targów sztuki w Europie – towarzystwo ubezpieczeniowe AXA Art przeprowadziło internetowe ankiety wśród 1000 swoich klientów – obecnych i potencjalnych kolekcjonerów dzieł sztuki. Efektem tych badań jest raport zatytułowany Kolekcjonowanie sztuki w epoce cyfrowej. Niektóre wnioski z raportu są zaskakujące.


TEFAF Maastricht 2014. Źródło: tefaf.coml
 

Ab ovo.
Subiektywny przegląd jaj.

Czytano 2898 razy


Nadchodzi Wielkanoc. Najbardziej znaczącym symbolem Wielkanocy jest jajko. Symbolika Wielkanocy jest oczywiście głęboko chrześcijańska, ale w swojej istocie nawiązuje do prastarych wierzeń i praktyk leżących u zarania historii ludzkiej religijności. A jajo, jako symbol prapoczątku, jest dużo starsze niż chrześcijaństwo. Od tysiącleci uważane jest za symbol życia, odradzania się i zmartwychwstania.

A więc ab ovo. Olbrzymie jajo, z którego wykluł się świat, wyłoniło się z chaosu. To źródło i początek wszystkiego, jeden z najstarszych i najpopularniejszych symboli. Wiele ludów pierwotnych wierzyło, że wszechświat był ogromnym jajem, uformowanym przez wszechmocnego, niewidzialnego Boga. W jaju skumulowane są siły życiowe i tajemnice odradzającej się przyrody. Jajo pojawia się również w mitach śródziemnomorskich, oznaczając nieboskłon, na który składa się siedem sfer. Z jaja powstała Ziemia, ze skorupy Niebo. Jajo, jako symbol życia, pojawia się także w legendach skandynawskich, prasłowiańskich, celtyckich, egipskich, babilońskich, a nawet filipińskich, indyjskich czy aborygeńskich. U Słowian jajko związane było z kultem boga słońca, było symbolem solarnym, symbolem nowego życia i narodzin, a także amuletem przeciw złym mocom, występowało w obrzędach wiosennych i ku czci zmarłych. Jajo wielkanocne jest symbolem nowego życia, przezwyciężeniem śmierci, symbolem zmartwychwstania, jest nadzieją, której nie wolno tracić. Jajko było i jest ważnym symbolem w wielu systemach religijnych – w wierzeniach egipskich i rzymskich, także w judaizmie.

Pisanka też nie jest wymysłem naszej cywilizacji. Jajka od dawna zdobiono w celach magicznych. W ludowych wierzeniach zwyczaj ten warunkował ciągłość świata. Zdobione jajka pomagały zapewnić zdrowie i dorodność ludziom i zwierzętom gospodarczym. Zwyczaj dekorowania jaj znany jest od ponad 5000 lat. Pierwsze pisanki pochodzą z Asyrii, późniejsze z Egiptu, Persji, Rzymu i Chin. Dekorowanie skorupki miało spotęgować cudowne właściwości jajek. Ornamentyka była pełna bogatej symboliki – znaki solarne odwoływały się do odrodzenia i wieczności, figury geometryczne były symbolem nieskończoności. Symbolika ukryta była także w barwie – czerwień i biel poświęcono domowym duchom opiekuńczym, czerń i biel – duchom ziemi, a zieleń nawiązywała do odrodzenia przyrody i miłości, która wraz z rodzinnym szczęściem ukryta była w brązie.


David Vela. Picasso i Dali malują to samo jajko. 2013. Źródło: dailyawesimity.wordpress.com
 

Szukając Vivian Maier.
Niewiarygodna historia wielkiej artystki.

Czytano 1510 razy


Na ekrany polskich kin wszedł właśnie poruszający pełnometrażowy film dokumentalny Szukając Vivian Maier zrealizowany przez Johna Maloofa i Charliego Siskela – przedstawiający niewiarygodną, choć do bólu prawdziwą historię Vivian Maier, ogromnie utalentowanej i bardzo tajemniczej kobiety, która przez całe życie ukrywała przed światem swój wielki talent. Film był pokazywany na wielu festiwalach, od Toronto i Berlina po Miami i Rio de Janeiro. Historia przywodzi na myśl zeszłoroczny film Searching for Sugar Man Malika Bendjelloul o poszukiwaniu Sixto Rodrigueza albo Buena Vista Social Club Wima Wendersa z 1999 roku, poświęcony grupie wiekowych muzyków kubańskich, którzy przed wieloma laty grywali razem w hawańskim klubie. Muzycy doczekali sukcesu, Vivian Meier niestety nie...

 

Igraszki ze sztuką współczesną.
Granice inspiracji.

Czytano 2710 razy


Dziś Prima aprilis, dzień żartów, więc dziś o sztuce będzie z przymrużeniem oka. Pierwszego kwietnia opowiada się zmyślone historie, robi przeróżne dowcipy i żartuje się z naiwnych, bądź nieostrożnych ludzi. Dzień ten uważa się za niepoważny i nie należy robić w nim żadnych ważnych rzeczy. Pierwszy kwietnia obchodzimy jako dzień radosny, w którym celowo próbuje się wprowadzić innych w błąd. Wśród żartownisiów są i tacy, którzy bawią się sztuką współczesną, trochę wprowadzają nas w błąd, trochę z nas żartują. Pierwszego kwietnia możemy przyjrzeć się sztuce w konwencji żartu. Jeśli ktoś potraktuje to poważnie, tym gorzej dla niego. 

 

Życie wśród sztuki.
Jak stworzyć galerię ścienną we własnym salonie?

Czytano 1645 razy


Kupowanie i kolekcjonowanie dzieł sztuki to jedna z najbezpieczniejszych inwestycji. Dotyczy to także sztuki współczesnej. To również najprzyjemniejszy rodzaj inwestowania. Osobom wrażliwym na piękno sztuki i ceniącym obcowanie z nią, kolekcjonowanie dzieł sprawia wielką radość. Z czasem ich gromadzenie wciąga, staje się hobby kolekcjonera, który o sztuce wie coraz więcej i wybiera dzieła świadomie, kierując się własnym gustem i intuicją, a nie panującą modą, sztucznie podbijającą ceny dzieł sztuki. Polegając na własnej wiedzy i poczuciu estetyki, można stać się właścicielem pokaźnej kolekcji, nie angażując w to nadmiernych środków finansowych. Zwłaszcza, jeśli kolekcjoner sprofiluje się na, wspaniałą przecież, polską grafikę lub plakat. Sztuka wymaga jednak miesca do ekspozycji i w tym wypadku to nie sky is the limit. Często spotykam się z kolekcjonerami, którzy upodobali sobie jakieś dzieło i chętnie by je kupili, ale nie mają już miejsca na jego wyeksponowanie. Jedynym sposobem, poza wybudowaniem większego domu, jest konsekwentne i racjonalne tworzenie we wnętrzach galerii ściennych. Wtedy być może uda się uniknąć aranżacyjnego chaosu.


Źródło: lacloserie.tumblr.com
 

Przycinajcie z umiarem.
O sztuce kolażu przy okazji wystawy Wisławy Szymborskiej w MOCAKu.

Czytano 3856 razy


Wisława Szymborska. Kolaże.
MOCAK. Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie. 02.02.2014 - 13.04.2014
http://www.mocak.pl/kolaze


Impulsem do zorganizowania w krakowskim MOCAKu wystawy Wisława Szymborska. Kolaże, była chęć ukazania bogatej i złożonej osobowości artystycznej noblistki w szerokim kontekście. Na jej twórczość składają się bowiem: poezja poważna, poezja niepoważna oraz wyklejanki. Interpretowanie jej dzieł wybiórczo zubaża i pokazuje niepełny, a więc nieprawdziwy obraz artystki. Minimalistyczne pocztówki wykonane techniką kolażu poetka tworzyła od końca lat 60-tych, przez niemal 40 lat, i przez lata rozsyłała je przyjaciołom i znajomym. Ale tylko tym, jak mawiała, którzy potrafili je zrozumieć. Pozostali dostawali zwykłe kartki pocztowe. Nie wiadomo dokładnie, ile ich powstało, ale szacuje się, że tysiące. Kompozycje zaskakują bogactwem nowych znaczeń, wynikających z niekonwencjonalnego łączenia obrazów i słów. Kolaże Wisławy Szymborskiej to swoiste wierszyki wizualne. Kluczem do zrozumienia wyklejanek, podobnie jak do jej poezji, jest ironia, która pozwala spojrzeń na świat z dystansu. Według Michała Rusinka, sekretarza Wisławy Szymborskiej, ironia ma zakorzenienie światopoglądowe i filozoficzne, a językowa figura, literacki koncept, logiczny paradoks czy aporia, surrealistyczne zderzenie nieprzystających elementów to nie TYLKO zabawa. To AŻ zabawa. A zabawę trzeba traktować szczególnie poważnie, mawiała poetka.


Wisława Szymborska. Kolaż. Źródło: furgaleria.pl
 

Czego nie widać w Warszawie?
Polska sztuka dzisiaj.

Czytano 2173 razy


Co widać? Polska sztuka dzisiaj.
Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. 14.02 - 01.06.2014
http://cowidac.artmuseum.pl/pl


W pawilonie Emilia, który jest tymczasową siedzibą Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, trwa przegląd tego, co dzisiaj tworzy się w Polsce. To manifestacja znaczenia środowiska młodej polskiej sztuki i pierwsza od ponad dziesięciu lat tak obszerna jej prezentacja. 87 artystów, 87 różnorodnych postaw i spojrzeń na rzeczywistość. Trudno znaleźć wspólny mianownik wśród tak różnorodnych narracji. Ale niewątpliwie o pokazanie tej różnorodności kuratorom chodziło.

Z tekstu kuratorów:

Wystawa koncentruje się na tym, jak artyści definiują swoją rolę społeczną, jak określają swoje powinności wobec widza oraz negocjują relacje z instytucjami. „Co widać. Polska sztuka dzisiaj” to przegląd sposobów widzenia i postrzegania, pożądania, bycia razem i bycia samemu, rozumienia rzeczywistości, relacji do przeszłości i przyszłości. Wystawa dotyczy zarówno przestrzeni prywatnej artystów, budowania relacji z obiektami codziennego użytku czy architekturą, jak i – wciąż niepoddanego – terytorium zmiany społecznej, prób modyfikacji świata za pomocą narzędzi sztuki.
Wystawa „Co widać. Polska sztuka dzisiaj” pokazuje to, co aktualne na polskiej scenie artystycznej, grupując prace i zjawiska artystyczne w szereg narracji. Jednym z wyraźnie rysujących się wątków jest wyczerpanie strategii awangardowych oraz poszukiwanie inspiracji w obszarach, które mogłyby uchodzić wcześniej za„skompromitowane”, na przykład w sztuce nieprofesjonalnej, w rzemiośle, w akademizmie. Nowych sprzymierzeńców zyskuje sztuka „mieszczańska”, współczesna plastyka czy też sztuka tworzona poza miastem (nowoczesny folklor), powstająca wbrew głoszonym niedawno opiniom, że sztuka współczesna to zjawisko wyłącznie miejskie. Pokazujemy współczesne odsłony sztuki krytycznej, feministycznej i nowomedialnej.




Paweł Althamer. Koziołek Matołek. 2013. Źródło: cowidac.artmuseum.pl
 

Art Cars
Czy samochód może być dziełem sztuki?

Czytano 3228 razy


Czy samochód może być dziełem sztuki? Dla większości ludzi to podstawowy środek lokomocji. Ma być bezpieczny, wygodny, przestronny, nowoczesny, a przede wszystkim niezawodny. W czasach, kiedy 99,9% samochodów to produkcja masowa, trudno utrzymać mit o jego wyjątkowym statusie estetycznym. Dla koncernów produkujących luksusowe marki nadal pracują najwięksi designerzy, dbając o każdy szczegół projektu. Nadal żywa jest legenda Ferdynanda Aleksandra Porsche, perfekcyjnego projektanta - artysty i jego sztandarowego dzieła – modelu Porsche 911, który stał się ikoną samochodu sportowego, a jego ponadczasowa, a zarazem klasyczna forma przetrwała do dziś. Powstało już siedem generacji tego modelu. Filozofia projektowa Ferdynanda Porsche, w której estetyka jest pochodną funkcjonalności, przyczyniła się co prawda do umasowienia dobrego motoryzacyjnego designu, ale sprawiła, że samochód przestał być postrzegany jako wyrób indywidualny i niepowtarzalny.

W epoce globalizacji, standaryzacji i unifikacji, a przy okazji utylitaryzmu i cięcia kosztów, kiedy samochód przestał być luksusem, a stał się użytkowym przedmiotem dla mas, równie łatwo dostępnym jak buty czy tarka do warzyw, którego trudniej się pozbyć, niż go nabyć, samochód na pewno nie może być postrzegany jako dzieło sztuki. Nie jest już na pewno, wykonaną z perfekcyjną dbałością o detal, rzeźbą na kółkach. Ale zbiorowa pamięć nadal przechowuje obraz samochodu, jako obiektu wyjątkowego. Duzi chłopcy nadal lubią pobawić się samochodami. Także artyści. Zwłaszcza artyści. Sztuka i motoryzacja niespodziewanie często łączą się i splatają w jedną całość. Zaskakująco nośna symbolika samochodu prowokuje złożone dyskusje na temat dzisiejszej rzeczywistości. Artystyczne czytanie samochodu nabrało ostatnio gęstości i złożoności. Samochód był i jest jednym z najbardziej skutecznych sposobów, aby połączyć marzenia z rzeczywistością. Współcześni artyści zadają pytania o realność tych marzeń.


Christo. Wrapped Car. 1963. Źródło: christojeanneclaude.net
 

Władysław Hasior – powrót mistrza.
O artyście z okazji wystawy w MOCAKu.

Czytano 3377 razy


Władysław Hasior. Europejski Rauschenberg?
MOCAK Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie. 14.02.2014 - 27.04.2014.
http://www.mocak.pl/europejski-rauschenberg


Z entuzjazmem przyjęłam wiadomość, że od przyszłego tygodnia w MOCAK-u będzie można obejrzeć wystawę Władysława Hasiora. Najwyższy czas na powrót mistrza. Ze strony organizatora:

Władysław Hasior należy do najwybitniejszych polskich artystów. Wystawa w MOCAK-u będzie próbą przywrócenia należnej mu pozycji w historii sztuki XX wieku. Pokazanych zostanie około stu prac z lat 1956–1986, z których część nigdy nie była reprodukowana. Zaprezentowane zostaną także dokumenty, kroniki filmowe z lat 60., fragmenty filmów Grzegorza Dubowskiego i wiele innych materiałów. Na ich podstawie przedstawimy artystę, który w latach 70. i 80. był polskim „towarem eksportowym”, jednak za sprawą nieprzychylnego mu środowiska stał się na wiele lat postacią trochę zapomnianą.



Władysław Hasior. Płonące ptaki. Koszalin. 1982 (renowacja 2008). Źródło: www.gk24.pl


Władysław Hasior. Płonące ptaki. Koszalin. 1982 (renowacja 2008). Źródło: encyklopedia.szczecin.pl/wiki
 

Sztuka czy manipulacja?
Nieunikniony kontakt z reklamą.

Czytano 2689 razy


Twórcy reklamy chętnie powołują się na słynnego kanadyjskiego teoretyka komunikacji Marshalla McLuhana twierdząc, że reklama jest najwspanialszą formą współczesnej sztuki, a legendarny amerykański twórca reklam George Lois napisał książkę zatytułowaną The Art. Of Advertising. Najsłynniejsze muzea na świecie mają stałe ekspozycje poświęcone reklamie, reklamy Coca-coli znajdują się w Bibliotece Kongresu Amerykańskiego, a wystawa reklam mydła Ivory w Smithsonian. Być może reklama przybiera formę sztuki, ale raczej podszywa się pod nią, korzystając z poszerzenia granic sztuki i zatarcia definicji. Współcześnie zaliczono sztukę do grupy pojęć otwartych, które grupują w sposób luźny przedmioty nie mające wyraźnych cech wspólnych. Na mocy tej definicji do kategorii sztuki można zaliczyć wszystko, także reklamę.


Davide Bedoni. Reklama Nike (Pieta (1876) Williama Adolpha Bouguereau). 2013. Źródło: www.yatzer.com
 

O sztuce przewrotnej
przy okazji wystawy Erwina Wurma w Mocaku.

Czytano 1963 razy


Czym nas sztuka zaskoczy? Czy nas zaskoczy? W działaniach artystycznych wszystko już było, a przynajmniej tak nam się w tej chwili wydaje. Techniki wyeksploatowano, środki formalne wyczerpano, wszelkie bariery przekroczono, a nowych motywów brak. Funkcja estetyczna sztuki niewątpliwie odchodzi w niepamięć. Drażnić, zaskakiwać, prowokować, drążyć trudne zagadnienia, zadawać niepokojące pytania, zachęcać do dyskusji – to dziś rola sztuki. Choć dawne rzemiosło w czasach postmodernizmu nie zostało odesłane do lamusa, jednak służy zupełnie innym celom. Renesans sztuki figuratywnej pojawił się jako reakcja na konceptualizm i abstrakcjonizm po latach ich supremacji. Nowa figuracja używa tradycyjnych technik do nowych celów i nie ma nic wspólnego z dawnym akademizmem. Dezorientowanie, szokowanie, zaskakiwanie, wprawianie widza w osłupienie i konsternację są nieodłącznymi atrybutami dzisiejszej sztuki. Sztuka stała się bezceremonialna i dosadna. Nie ma czasu na subtelności, gdy się bierze udział w wyścigu o uwagę odbiorcy. Wśród mocnych komunikatów sztuka także musi być mocnym komunikatem.


Erwin Wurm. One Minute Sculpture. 2011. Źródło: www.wallpaper.com
 

Co warto obejrzeć w muzeach i galeriach?
Najciekawsze wystawy w pierwszej połowie 2014 roku.

Czytano 2088 razy


Czy plan podróży na nowy rok macie już przygotowany? Jeśli nie, to może przy okazji planowania należy wziąć pod uwagę wystawy, które organizują dla widzów w 2014 roku polskie i światowe muzea i galerie? A niewątpliwie zanosi się na kilka ciekawych wystaw.


Muzeum Śląskie w Katowicach. Źródło: mnk.pl