pl | eng

Czy można być jednocześnie twórcą i tworzywem?
Rzecz o pięknych ludziach Suri

Czytano 2460 razy


W naszej piramidzie jesteśmy tworzywem i twórcami. Gdyby ktoś był niedoskonały fizycznie, nie wiedziałby gdzie kończy się, a gdzie zaczyna jego brzydota. Nie sądzę, żeby miał dystans do samego siebie. Niezapomniany wykład Andrzeja Dobosza, wygłoszony podczas gry w salonowca w "Rejsie", przypomniał mi się podczas oglądania najpiękniejszych ludzi świata pomalowanych w najpiękniejsze obrazy.


Hans Silvester. Ludzie z Omo
Źródło:  http://galerie.toiquiviensdethiopie.com
 

Małgosia Lazarek na Satyrykonie
– the winner takes it all.

Czytano 1695 razy


Legnicki Satyrykon, który po raz pierwszy został zorganizowany w 1977 roku, z lokalnego konkursu dla rysowników i satyryków, już dawno przekształcił się w prestiżowy festiwal o międzynarodowym zasięgu. Poświadcza to maksymalna nota „5 gwiazdek” przyznana Satyrykonowi przez FECO (Federacja Organizacji Rysowników). W tym roku po raz kolejny wygrała go Małgorzata Lazarek, artystka, której prace mam zaszczyt prezentować w Furgalerii.


Małgosia Lazarek odbiera Grand Prix Satyrykonu 2013.
Źródło:  http://24legnica.pl/?p=14038
 

Pawiem narodów jesteś i papugą
czyli kto twórczo interweniuje

Czytano 3264 razy


Słowacki wielkim poetą był. I wizjonerem. A jego diagnoza z "Grobu Agamemnona" o Polsce, która jest pawiem narodów i papugą, jest nadal aktualna. Niestety. Są rzeczy, któych nie wypada robić. Nie wypada zabijać, sypiać z żoną kolegi, nie wypada kraść. Także cudzych pomysłów. Zwłaszcza w majestacie festiwalu. Rozumiem, że artyści kopiują cudze pomysły, dodają coś od siebie, ta wartość dodana stanowi o rozwoju stylów, kierunków, jest warunkiem ciągłości kultury. Ale prosty plagiat jest naganny. I nie wypada go nagradzać w blasku fleszy. Wstyd przed całym światem. O co chodzi? O podgórskie schody.



Agnieszka Rola i Monika Pasek. Patrz pod nogi. Kraków. 19.06.2013.
Źródło: jacekszlak.pl
 

Długopisanie
– 15 milionów potencjalnych dzieł sztuki dziennie

Czytano 1823 razy



Źródło: http://arianereichardt.blogspot.com/2011_07_01_archive.html

Wynaleziony w 1938 roku przez Węgra Laszlo Josefa Biró długopis, to wynalazek epokowy. Już pierwszego dnia sprzedaży, mimo niebotycznej ceny 100 dolarów za sztukę, nabywców znalazło 8 tysięcy długopisów. Aktualnie na całym świecie sprzedaje się ich 15 milionów dziennie. Droga długopisu na salony nie była oczywista. W stosunku do pióra, długo uchodził za narzędzie gorszej klasy. Kiedyś rysowanie długopisem kojarzyło się z ukradkowymi szkicami w zeszycie szkolnym. Od jakiegoś czasu długopis jest jednak pełnoprawnym, choć ekskluzywnym, narzędziem artystycznym. Wraz ze wzrostem ruchów anty-sztuki, takich jak Fluxus z 1960 roku, liczba znanych artystów wykonanujących rysunki przy użyciu długopisu znacznie wzrosła, zwłaszcza w ostatniej dekadzie. Najbardziej znamym wirtuozem tego narzędzia jest urodzony w Seulu nowojorczyk Il Lee. Ten ponadpięćdziesięcioletni artysta zaczął używać długopisu w swojej twórczości ponad 30 lat temu i konsekwentnie używa go do dziś. Pracuje w różnych skalach, na papierze i na płótnie, zachwycając rozległością podejść i mediów, rysuje w negatywie i pozytywie, bada zarówno linię, jak i formę. Il Lee stworzył długopisem spójny wszechświat, który wciąż rozszerza się we wszystkich kierunkach.


Il Lee, 1. Bez tytułu 182, 1982, długopis na papierze, 2. BL-060, 2005, długopis na płótnie.
Źródło:  http://gateway.pratt.edu/eye-on-alumni-nov/
 

Jaka jest wartość odżywcza warzyw w puszce?
Rzecz o cenach dzieł sztuki.

Czytano 954 razy


Przy okazji wystawy Marka Rothko porozmawiajmy o cenach współczesnych dzieł sztuki. Ceny powyżej 80 000 000 USD rozpalają wyobraźnię jednych, u innych budzą zdziwienie i zaskoczenie. Mało wrażliwym estetycznie wydaje się, że też potrafią takie dzieła namalować. Na głupotę nie ma lekarstwa. Niemniej pytanie o realną wartość dzieła sztuki pozostaje zasadne, choć przypomina odwieczny dylemat o wartość odżywczą warzyw w puszce. Bo co wyznacza wartość dzieła sztuki? Neuroestetyka? Ilość wyświetleń w Google? A może kolekcjonowanie dzieł sztuki to tylko jedno z najdroższych i ekskluzywnych hobby, zarezerwowane wyłącznie dla miliarderów? Kupując obrazy, kupują prestiż, poczucie własnej wartości, bilet do grona wtajemniczonych czy naprawdę doznają wzniosłych uczuć obcując ze sztuką? Może dokonują tych zakupów, żeby samych siebie przekonać, że mogą mieć wszystko?

Do niedawna wydawało mi się, że najlepsze, co może zrobić artysta dla podniesienia ceny swoich dzieł, to po prostu umrzeć. Jednak casus Banksy'ego temu przeczy. Choć nie wiadomo, jak poszybowały by ceny jego dzieł, gdyby niespodziewanie zszedł z tego świata. ;-) Mural Banksy'ego, artysty ulicznego, którego prace z założenia demokratyczne i nie na sprzedaż pojawiają się na ulicach Londynu i wielu innych miast świata, został sprzedany w tym tygodniuna na aukcji w Londynie za £750 000, czyli 1 100 000 USD. "Praca niewolnicza", dzieło przedstawiające bosego chłopca zszywającego za pomocą maszyny do szycia girlandę z brytyjskich flag, to protest przeciwko konsumpcjonizmowi i wykorzystywaniu niewolniczej pracy dzieci, a jednocześnie satyra na zeszłoroczny diamentowy jubileusz królowej Elżbiety II, powstało na ścianie sklepu Poundland w Wood Green i niemal natychmist stamtąd zniknęło. Pojawiło się na aukcji w Miami, ale zostało wycofane w ostatniej chwili. Teraz pojawiło się na aukcji w Londynie i natychmiast zostało sprzedane. Co sądzicie o tym? Czy to zuchwała kradzież, czy akt odwagi i próba ocalenia dzieła przed zamalowaniem? Czy inne dzieła Bansky'ego też znikną ze ścian? Nie wątpię, że znajdzie się sporo chętnych do szybkiego wzbogacenia.


Banksy. Slave Labour. Wood Green. 2012. Źródło:  http://now-here-this.timeout.com/2013/06/10/sold-wood-greens-banksy-mural-finds-a-home/
 

Mark Rothko
– profesjonalny samouk

Czytano 2251 razy


Mark Rothko. Obrazy z National Gallery of Art w Waszyngtonie. Muzeum Narodowe w Warszawie. 7.06 – 1.09.2013.
http://www.mnw.art.pl/index.php/pl/wystawy_czasowe/wystawy/art136.html


Mark Rothko, jeden z największych artystów XX wieku, w powszechnym odbiorze największy, od 7 czerwca będzie miał wystawę w Muzeum Narodowym w Warszawie. To prawdopodobnie najważniejsza wystawa w Polsce od zarania dziejów, nigdy nie wystawiano w naszym kraju prac artysty tej rangi. W dodatku są to dzieła z kolekcji National Gallery of Art w Waszyngtonie. I to bezprecedensowe wydarzenie ma promocję o wiele mniejszą od byle imprezy weekendowej. Wpis na stronie muzeum pojawił się dopiero dziś i do tego jest zilustrowany zdjęciem jednego obrazu wielkości 1/4 znaczka pocztowego. Nie podano ilości wystawianych dzieł ani ich tytułów, być może jest to wystawa jednego obrazu... Naprawdę jestem pod głębokim wrażeniem. Na szczęście w Christie's obraz Marka Rothko Orange, Red, Yellow z 1961 roku sprzedano za cenę $86,882,500 i jest to najwyższa cena uzyskana kiedykolwiek na ukcji za dzieło artysty urodzonego w XX wieku. Dzięki tej transakcji Rothko szczęśliwie przebił się do mediów i przy okazji powiedziano kilka słów o wystawie. Dziękuję nabywcy za promocję wystawy ;-) Poniżej najdroższy obraz.